czwartek, 13 lutego 2014

Od Zoro c.d Asami

Było mi zimno i mokro, ale cieszyłem się, że wszyscy jakoś się trzymają.
- Jak będę chory to będziecie mi robić rosołki.- przybliżyłem się do ognia bo znów mróz mną wstrząsnął.
Emily dała mi jakieś suche ciuchy, ale one jakoś nie pomagały. Zwykle byłem bardziej wytrzymały, nie rozumiem co się dzieje. Chociaż... Prawdopodobnie mój organizm skupił się na całkowitym wyleczeniu nogi, więc może dlatego moja odporność się zmniejszyła.
- Ja ci zrobię rosołek!- uśmiechnął się Lucjan.- Z cyjankiem, może być?
- Wleję ci to wtedy do gardła.- mruknąłem, ale uśmiechnąłem się.- Głodny jestem i chce mi się pić sake. I spać.
- Ale z ciebie maruda.- Emily wywróciła oczami.- Idź sobie po coś do wozu.
Westchnąłem i podniosłem się. Byłem cały zdrętwiały i zmarznięty, ale dotarłem jakoś do samochodu. Założyłem na siebie kurtkę, wziąłem jakąś bułkę i sake. Wróciłem na poprzednie miejsce i kontynuowałem nieskuteczne ogrzewanie się.
- To jutro jedziemy dalej, nie?- napiłem się sporego łyka alkoholu.- Muszę też kogoś odwiedzić.

[ktoś?]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz