Rozumiałem Asami, również bałem się naprawdę wielu rzeczy. Bałem się igieł, wysokości, wody, ognia.. długo by wyliczać. Mimo że gdy byłem mały, ciemność zawsze wydawała się przerażająca i myślałem, że wiążą się z nią same złe rzeczy, to szybko nauczyłem się ją lubić. W ciemności może i nie widzisz nikogo, ale ciebie też nikt nie widzi, możesz ukryć się w starej szafie razem z koszem truskawek i w samotności czytać książkę, podczas gdy inni śpią. Dzięki ciemności zawsze udawało mi się uciec, gdy chciano mnie pobić lub się poznęcać, a że w sierocińcu wiele było niewyżytych bachorów to prawie całymi dniami przesiadywałem albo w kuchni, albo w piwnicy gdzie żadne normalne dziecko by nie zeszło.
Zamyślony dokończyłem posiłek, trochę wspólnie pożartowaliśmy i zacząłem odnosić wrażenie, że nawet lubię tych ludzi, pomimo wielu ich wad. W końcu zaczęliśmy się pakować do samochodu, wskoczyłem na tylne siedzenie i czekałem aż reszta się załaduje. Zoro pokłócił się trochę z Emily o katanie i powiedział:
- Jest dla mnie ważna, dostałem ją od przyjaciółki. Jedziemy do tej Japonii, nie?- usiadł za kierownicą, odpalił silnik i pojechaliśmy.
Dostał swoją ukochaną katanę od przyjaciółki? Ludzie cenią rzecz tylko w dwóch przypadkach; jeśli jest cenna i wyjątkowa, lub jeśli otrzymało się je od ukochanej lub bliskiej osoby, wtedy nawet zwykły ołówek nabierał specjalnego znaczenia. Czy ta przyjaciółka o której mówił Zoro, to ta sama osoba jaką chce odwiedzić w Japonii..? Ciekawe.. Zapewne tak. Ale nie mogłem się go o to zapytać bo pewnie znowu by się wymigał od odpowiedzi. Zamiast tego podniosłem dłoń i delikatnie dotknąłem się w okolicy stłuczonych żeber. Nadal bolały jak cholera..
Po kilku godzinach zobaczyliśmy już zarysy jakiegoś miasta, czyżbyśmy byli na miejscu..? Nie wyglądały one zbyt ciekawie, tak jak w poprzednim były tu prawie same ruiny, chodź wyglądały zdecydowanie lepiej. No i po ulicach chodzili, nieliczni co prawda, ale normalni, cywilni ludzie. Całkiem miły dla oka taki widok.
- To powiesz kogo tak bardzo chcesz odwiedzić..? - spytałem Zoro, bo nadal ciekawiło mnie to najbardziej.
<Asami, Zoro, Emily..?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz