sobota, 15 lutego 2014

Od Lucjana c.d. Zoro

Rozumiałem Asami, również bałem się naprawdę wielu rzeczy. Bałem się igieł, wysokości, wody, ognia.. długo by wyliczać. Mimo że gdy byłem mały, ciemność zawsze wydawała się przerażająca i myślałem, że wiążą się z nią same złe rzeczy, to szybko nauczyłem się ją lubić. W ciemności może i nie widzisz nikogo, ale ciebie też nikt nie widzi, możesz ukryć się w starej szafie razem z koszem truskawek i w samotności czytać książkę, podczas gdy inni śpią. Dzięki ciemności zawsze udawało mi się uciec, gdy chciano mnie pobić lub się poznęcać, a że w sierocińcu wiele było niewyżytych bachorów to prawie całymi dniami przesiadywałem albo w kuchni, albo w piwnicy gdzie żadne normalne dziecko by nie zeszło.
Zamyślony dokończyłem posiłek, trochę wspólnie pożartowaliśmy i zacząłem odnosić wrażenie, że nawet lubię tych ludzi, pomimo wielu ich wad. W końcu zaczęliśmy się pakować do samochodu, wskoczyłem na tylne siedzenie i czekałem aż reszta się załaduje. Zoro pokłócił się trochę z Emily o katanie i powiedział:
- Jest dla mnie ważna, dostałem ją od przyjaciółki. Jedziemy do tej Japonii, nie?- usiadł za kierownicą, odpalił silnik i pojechaliśmy.
Dostał swoją ukochaną katanę od przyjaciółki? Ludzie cenią rzecz tylko w dwóch przypadkach; jeśli jest cenna i wyjątkowa, lub jeśli otrzymało się je od ukochanej lub bliskiej osoby, wtedy nawet zwykły ołówek nabierał specjalnego znaczenia. Czy ta przyjaciółka o której mówił Zoro, to ta sama osoba jaką chce odwiedzić w Japonii..? Ciekawe.. Zapewne tak. Ale nie mogłem się go o to zapytać bo pewnie znowu by się wymigał od odpowiedzi. Zamiast tego podniosłem dłoń i delikatnie dotknąłem się w okolicy stłuczonych żeber. Nadal bolały jak cholera..
Po kilku godzinach zobaczyliśmy już zarysy jakiegoś miasta, czyżbyśmy byli na miejscu..? Nie wyglądały one zbyt ciekawie, tak jak w poprzednim były tu prawie same ruiny, chodź wyglądały zdecydowanie lepiej. No i po ulicach chodzili, nieliczni co prawda, ale normalni, cywilni ludzie. Całkiem miły dla oka taki widok.
- To powiesz kogo tak bardzo chcesz odwiedzić..? - spytałem Zoro, bo nadal ciekawiło mnie to najbardziej.

<Asami, Zoro, Emily..?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz