poniedziałek, 27 stycznia 2014

Od Lucjana c.d. Asami

Oho, sytuacja zaczynała się rozkręcać! Asami postanowiła ratować tego idiotę, Zoro ale ja nie miałem takich honorowych porywów i wolałem dalej jeść galaretkę. Jednak gdy się skończyła, a wojowniczka stwierdziła, że mamy do czynienia z kobietą lekkich obyczajów - wiedziałem że szykuje się kolejna draka. Spakowałem więc do torby kilka nienaruszonych słoiczków i przesunąłem się w kierunku drzwi, na wszelki wypadek. Z tymi ludźmi nic mnie nie łączyło, chodź polubiłem już tego zielonego - nikogo mi się tak świetnie nie irytowało. Ale to nie miało już żadnego znaczenia.
- Jak mnie nazwałaś!? - krzyknęła Emily wściekła i wymierzyła pistoletem w dziewczynę po czym strzeliła.
Asami osłonił lodowy sopel ale ku jej zdumieniu kula przedarła się przez lód i kobieta musiała zrobić unik. Rozdrażnił ją ten fakt, a że w jej stronę poszybowały kolejne pociski rozpoczęła się walka. Zoro chciał wstać ale nie jest to takie łatwe, gdy ma się podziurawiony szkielet, nawet gdy tak mocno się nie krwawi. Jęknął i znowu upadł na ziemię. Nie miałam zielonego pojęcia co takiego kosmita zrobił tej babie, ale była naprawdę wściekła na niego, na Asami za te słowa i jeszcze na mnie pewnie też bo strzeliła w klamkę gdy do niej sięgnąłem. A może myślała, że jestem przyjacielem tego wodorostu? Jeszcze czego..
- Masz to odwołać! - krzyknęła do osłaniającej się Asami - To ja tu jestem pokrzywdzona! I żadna niewiasta lekkich obyczajów, ty nic nie rozumiesz..!
Robiło się naprawdę nieciekawie i ciekawie jednocześnie. Gdy Emily rzekła "Wyobrażasz sobie jak na niego wpłynęła wieść, że przespałam się z kimś kogo powinnam zabić" miałem wrażenie jakby Zoro miał uknuć coś co miało dziewczynę pogrążyć, ale przez kolejne słowa typu "zostawiłeś mnie nagą i bezbronną w pokoju hotelowym w niedwuznacznej sytuacji" oraz przez oskarżenia pani lodowej, już miałem kompletny chaos w głowie. Cokolwiek w każdym razie sobie zrobili, niech sobie to robią; byle beze mnie. Znowu chciałem odtworzyć drzwi ale kolejna kula przeleciała tak blisko mojej ręki, że poczułem podmuch powietrza. Jeszcze mnie tu będą więzić..
- Ej! To możemy się dowiedzieć czemu tak właściwie chcesz go zabić? Ja nic przeciw temu nie mam, ale jednak chciałbym się dowiedzieć.. - krzyknąłem w ich stronę a dziewczyny odwróciły się do mnie. 

<Asami, Emily, Zoro?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz