Jego ciesząca się gęba działała mi na nerwy. Kolejny słoik wyleciał z jednej z szafek i trafił mężczyznę z całym impetem w głowę. Ucisk metalu na mojej piersi zelżał, więc szybko się podniosłam i wyrwała mu katanę z ręki, przykładając ją od razu do jego gardła. Stał teraz pomiędzy mną, a ścianą. Jego oczy były rozbiegana, prawdopodobnie po poprzednim dostaniu w głowę.
- Nie pamiętasz mnie gnojku!? Może to i lepiej dla ciebie, ale i tak nie puszczę ci tego płazem! Przez te wszystkie kłamstwa sprzed pięciu lat musiałam na nowo budować zaufanie szefa! Wyobrażasz sobie jak na niego wpłynęła wieść, że przespałam się z kimś kogo powinnam zabić!? - Jego wzrok w końcu padł na mnie. Po jego twarzy było widać, że coś sobie przypomina, ale ta ciemna masa nie da sobie rady jeśli mu nie pomogę.
- Yhhh... Że też muszę zrobić coś takiego! Zapłacisz mi za to przyrzekam! - Krzyknęłam i wpiłam się w jego usta. Bawiło mnie trochę jego zdziwienie... Niestety było to jedyne wyjście, żeby przekazać mu te wszystkie wspomnienia. Wolałam, żeby wiedział z kim walczy i kto go zabije! Mój uścisk na broni mimowolnie osłabł, a Zoro wykorzystał to jako dobrą próbę do zmiany swojej sytuacji. W jednej chwili zmienił moją pozycję i teraz to ja stała pomiędzy nim, a ścianą. Poczułam zimną stal na swojej szyi. W żyłach poczułam świeżą dawkę adrenaliny.
- No, no Emily... kupę lat minęło. - powiedział, a ja uśmiechnęłam się delikatnie. Może ona na to jeszcze nie wpadł, ale moje ręce wciąż były wolne. Powoli sięgnęłam po pistolet schowany za paskiem. Wycelowałam i od razu strzeliłam.
- Co do...!? - nie zdążył dokończyć, bo runą na ziemie z dziurą w udzie.
- To za wszystkie kłamstwa i przekręty, które zrujnowały moją karierę... - powiedziałam i wycelowałam w drugie udo. Bez wahania strzeliłam po raz kolejny.
- A to za to, że zostawiłeś mnie nagą i bezbronną w pokoju hotelowym w niedwuznacznej sytuacji... - Schowałam pistolet.
- A wy? Kim jesteście? - zapytałam odwracając się do ludzi przyglądającym się wszystkiemu z zapałem.
<Zoro? Lucek? Asami?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz