wtorek, 28 stycznia 2014

Od Emily cd Zoro

- Tak miałam... i właśnie idziemy porozmawiać. - Powiedziałam i złapałam go za rękę. Trochę było mi ciężko prowadzić wózek jedną ręką, ale jakoś dawałam radę.
- Generale!
- Panno Emily! Szef nie pozwolił...
- Cicho! - zwróciłam wzrok do dziewczyny gotowej do ataku w każdej chwili. - Poczekaj chwilę... nie zrobię mu nic złego! A wy... - popatrzyłam na żołnierzy. - Gówno mnie obchodzi co mówi szef! Będę w swoim gabinecie... nie przeszkadzajcie nam. - Odwróciłam się po pojechałam dalej. Słyszałam jeszcze szamotaninę spowodowaną przez Ice, ale nie martwiłam się tym zbytnio. W końcu pilnował ją facet który przejął żywioł ognia, więc na pewno wszystko będzie dobrze. Zoro o dziwo szedł obok i nic nie mówił. Nic nie mówił dopóki nie skręciliśmy w pierwszy korytarz. Usłyszałam cichy śmiech.
- Zakochałaś się we mnie czy co? O czym chcesz ze mną rozmawiać? - Zapytał i śmiał się dalej. Było to dziwne... chyba pierwszy raz słyszałam jego śmiech. Było to niepokojące, ale też... słodkie?
- Dowiesz się w swoim czasie. - odpowiedziałam tylko i ruszyłam dalej nie patrząc się w tył. Kiedy doszliśmy do mojego pokoju, zamknęłam za sobą drzwi na klucz. To był jedyny pokój, gdzie nie było kamer, ani podsłuchu. Właśnie dlatego, tylko tutaj mogłam z nim porozmawiać.
- Usiądź. - wskazałam mu fotel, ale on dalej stał. Nie ufał mi, ale nie dziwie mu się. Odchrząknęłam.
- Może opowiesz mi co robiłeś przez to pięć lat, panie Generale? - zapytałam z nutką sarkazmu w głosie.

<Zoro?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz